Strona główna  /  Sport  /  Rankingi Widzew Łódź – Legia Warszawa – kto jest lepszy?

Czerwono-biały szalik Widzewa i zielono-biały Legii skrzyżowane przy piłce na tle stadionu o zachodzie słońca

Rankingi Widzew Łódź – Legia Warszawa – kto jest lepszy?

Sport

W historycznych i statystycznych rankingach wyżej stoi Legia Warszawa, ale w pojedynczych meczach ostatnich sezonów często mocno gryzie ją Widzew Łódź. Stołeczny klub ma więcej trofeów i lepszą pozycję w tabelach wszech czasów, za to łódzki zespół nie raz udowodnił, że w bezpośrednim starciu potrafi odwrócić hierarchię. W piątkowym klasyku przy Łazienkowskiej stawką znów były punkty ważne dla utrzymania, a nie tytuł mistrzowski, lecz emocje wcale nie były mniejsze. Jeśli chcesz wiedzieć, kto jest „lepszy” w różnych rankingach – od tabeli ligi po pamięć kibiców – prześledź spokojnie porównanie poniżej.

Jak wyglądają aktualne rankingi Widzewa Łódź i Legii Warszawa?

Przed finiszem sezonu PKO BP Ekstraklasy oba zespoły znalazły się w nietypowej dla siebie roli – zamiast walki o tytuł toczyły bój o spokojne utrzymanie. Legia Warszawa zajmowała 15. miejsce z dorobkiem 37 punktów, mając zaledwie jedno „oczko” przewagi nad Widzewem Łódź, który otwierał strefę spadkową. Tak ciasna tabela sprawia, że każdy bezpośredni mecz zmienia układ dolnych rejonów klasyfikacji.

Łodzianie jeszcze niedawno byli wyżej, na 13. pozycji, także z 37 punktami, ale słabsza seria kilku spotkań zepchnęła ich niżej. Zespół prowadzony przez Zeljko Sopicia w pięciu ostatnich meczach ligowych zanotował trzy porażki, jeden remis i jedno zwycięstwo. Legia z kolei przyjechała na klasyk podrażniona wyjazdowym 0:4 z Lechem Poznań, gdzie długo grała w dziesiątkę po czerwonej kartce Rafała Augustyniaka – anulowanej później przez Komisję Ligi.

Forma w ostatnich kolejkach

Widzew przed meczem z Legią przegrał w Lubinie 1:2 z Zagłębiem, choć statystycznie wypadł lepiej – więcej strzałów, lepsze posiadanie piłki, większa aktywność z przodu. Gole dla Miedziowych strzelili Pieńko i Igor Orlikowski, dla łodzian trafił Mateusz Żyro. To spotkanie dobrze pokazało, że RTS potrafi prowadzić grę, ale ma problem z finalizacją i koncentracją w kluczowych momentach.

Legia zderzyła się z kolei z efektowną formą ofensywną Lecha Poznań. Cztery stracone bramki, gra w osłabieniu i narastająca frustracja – tak wyglądał wieczór w Poznaniu. Marek Papszun przed starciem z Widzewem mówił jednak wprost, że zespół musi tę porażkę „przepalić” i wykorzystać moc własnego stadionu przy Łazienkowskiej.

Moc u siebie i na wyjeździe

Różnice w bilansie dom/wyjazd szczególnie mocno widać po Widzewie. Na własnym stadionie łodzianie wygrali 7 meczów, 2 zremisowali i 6 przegrali. Na wyjazdach zanotowali aż 8 porażek, 5 remisów i tylko 3 zwycięstwa. To jeden z powodów, dla których klasyk z Legią w Warszawie wydawał się bardziej korzystny dla gospodarzy, mimo ich wcześniejszych problemów.

Warszawski zespół tradycyjnie opiera swoją siłę na grze u siebie. Stadion przy Łazienkowskiej jest trudnym terenem dla rywali – trybuny szybko reagują na każde zagranie, a presja na sędziów i przeciwników często rośnie już od pierwszej minuty. W tej konkretnej kolejce atmosfera miała być jeszcze gorętsza, bo stawką bezpośrednio były miejsca w tabeli i przewaga nad strefą spadkową.

Aspekt Legia Warszawa Widzew Łódź
Pozycja w lidze (koniec kwietnia) 15. miejsce, 37 punktów 16. miejsce, strata 1 punktu do Legii
Forma 5 ostatnich spotkań seria z wysoką porażką 0:4 z Lechem 3 porażki, 1 remis, 1 zwycięstwo
Bilans dom/wyjazd silny u siebie, wysokie frekwencje u siebie: 7–2–6, wyjazd: 3–5–8

Jaki jest bilans bezpośrednich meczów Legia – Widzew?

Mecz 24. kolejki, wygrany przez Widzew 1:0 po golu Frana Alvareza, tylko podkręcił napięcie przed klasykiem w Warszawie. Legia zaczęła wtedy bardzo mocno – strzały Morishity i Marca Guala, anulowana bramka Japończyka, groźne sytuacje Wszołka – ale to łodzianie ostatecznie wykorzystali swoją szansę. Hładun kilka razy ratował zespół z Warszawy, jednak przy precyzyjnym uderzeniu Alvareza nie miał nic do powiedzenia.

Rok po roku kolejne spotkania dopisują następne rozdziały do historii, którą kibice obu stron znają niemal na pamięć. Od „świętych wojen” o tytuł w latach 90., przez emocjonujące starcia w Pucharze Polski, aż po mecze na stadionach niższych lig – wszędzie tam Legia Warszawa i Widzew Łódź spotykały się jak równy z równym, nawet jeśli tabela sugerowała coś innego.

Mecze ligowe o mistrzostwo

Sezony 1996 i 1997 to dla wielu kibiców kwintesencja rywalizacji Legia – Widzew. Wtedy łódzki klub dwukrotnie wygrał w Warszawie i mocno przyłożył rękę do własnych tytułów mistrzowskich. Cała piłkarska Polska śledziła te spotkania, bo od ich wyniku zależał ostateczny układ podium.

Dzisiaj mecz Legia – Widzew częściej decyduje o środkowej części tabeli albo – jak w obecnej kampanii – o ucieczce ze strefy spadkowej. Nie zmienia się jedno: przy każdym spotkaniu towarzyszy mu atmosfera „meczu sezonu”. Nawet gdy łódzki zespół grał w 2. lidze, a Legia była w krajowej czołówce, stadion przy Piłsudskiego wypełniał się do ostatniego miejsca.

Starcia w Pucharze Polski

Historia meczów pucharowych pokazuje wyraźną przewagę stołecznej drużyny. W rozgrywkach o Puchar Polski Widzew i Legia spotykały się pięć razy – za każdym razem wygrywali warszawiacy. Jeden z najbardziej pamiętnych meczów to 1/8 finału, w którym łodzianie prowadzili po trafieniu Marka Koniarka, ale ostatecznie przegrali po golach Adama Fedoruka i efektownym rajdzie Wojciecha Kowalczyka.

Ta porażka bolała kibiców Widzewa szczególnie, bo gospodarze grali wtedy lepiej do przerwy. Piłka często krążyła pod polem karnym Legii, ale kilka błędów w defensywie i przebłysk klasy reprezentacyjnego napastnika sprawiły, że zwycięski awans znów zgarnęła drużyna ze stolicy.

Spotkania z niższych lig

Nawet gdy Widzew spadł na trzeci poziom rozgrywkowy, magia klasyku nie zniknęła. Mecz pucharowy przy Piłsudskiego, w którym łodzianie mierzyli się z ekstraklasową Legią, udowodnił to dobitnie. Gdy Marcin Robak strzelił gola z rzutu karnego przy stanie 0:2, na stadionie od razu zapaliła się iskra nadziei. Po wyrównaniu – zaliczonym ostatecznie jako samobójcze trafienie Artura Jędrzejczyka – euforia wylewała się na ulice.

Wtedy było widać, że choć formalnie grają ekipy z różnych lig, emocjonalny poziom tej rywalizacji wciąż odpowiada meczom o najwyższą stawkę. Kibice Widzewa, błąkając się po stadionach w Wejherowie czy Polkowicach, wciąż sprzedawali ponad 16 tysięcy karnetów. Spotkanie z Legią było dla nich nagrodą za lata wyjazdów na niższe ligi.

Starcie Legii z Widzewem niemal nigdy nie wygląda jak pojedynek faworyta z outsiderem – nawet gdy tabela podpowiada coś zupełnie innego.

Który klub ma większe osiągnięcia w rankingu historycznym?

Jeśli spojrzeć wyłącznie na długofalowe rankingi, przewaga Legii jest wyraźna. Klub z Warszawy ma na koncie najwięcej tytułów mistrza Polski, regularnie zajmuje miejsca w czołówce tabeli wszech czasów Ekstraklasy i częściej gra w europejskich pucharach. Dla kibica patrzącego „zza granicy” to właśnie Legia Warszawa jest pierwszym skojarzeniem z polskim futbolem klubowym.

Historia międzynarodowych występów także stawia warszawian przed łodzianami, choć w obu przypadkach mówimy o tej samej, elitarnej półce. Legia dotarła do półfinału Pucharu Europy w 1970 roku, a później grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonach 1995/96 i 2016/17. Widzew odpowiedział własnym półfinałem Pucharu Europy w 1983 roku i udziałem w fazie grupowej Champions League w 1996 roku.

Legia i Widzew to jedyne polskie kluby, które grały zarówno w półfinale Pucharu Europy, jak i w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Najważniejsze sukcesy – szybkie porównanie

Kiedy ktoś pyta, „kto jest lepszy”, wielu kibiców w głowie robi szybkie porównanie trofeów. Dla porządku warto więc przypomnieć, jakie najgłośniejsze osiągnięcia stoją za obiema markami:

  • mistrzostwa Polski Legii – najbogatsza kolekcja tytułów w kraju,
  • mistrzostwa Polski Widzewa – szczególnie z lat 80. i 90., gdy łodzianie dominowali w lidze,
  • półfinały Pucharu Europy obu klubów – 1970 dla Legii i 1983 dla Widzewa,
  • występy w fazie grupowej Ligi Mistrzów – Legia w 1995 i 2016, Widzew w 1996.

Na poziomie „suchych” rankingów historycznych przewaga Legii nie podlega dyskusji. Warszawski klub ma więcej sezonów spędzonych w elicie, dłuższe serie bez spadku i większą liczbę medali mistrzostw Polski. Widzew pozostaje jednak symbolem złotej ery polskiego futbolu lat 80. i 90., kiedy jego mecze z Juventusem czy Liverpoolem oglądał cały kraj.

Jak kibice i otoczka wpływają na ocenę, kto jest lepszy?

Wiele rankingów piłkarskich nie obejmuje jednego wymiaru – siły społeczności wokół klubu. A w tym aspekcie Widzew Łódź od lat robi wrażenie nawet na kibicach Legii. Sprzedaż ponad 16 tysięcy karnetów w 2. lidze, pełny stadion na meczu z Legią mimo gry „tylko” o awans szczebel wyżej, wierne wyjazdy do Wejherowa czy Polkowic – to argumenty, które trudno pominąć.

Legia ma z kolei jedną z najbardziej wymagających i jednocześnie najgłośniejszych publiczności w kraju. Oprawy na Żylecie, doping przy meczach europejskich i atmosfera „oblężonej twierdzy” na Łazienkowskiej wielokrotnie wpływały na przeciwników. Piłkarze rywali mówili nieraz wprost, że w Warszawie czuć inną temperaturę meczu niż na większości stadionów Ekstraklasy.

Święta wojna na trybunach

Określenie „święta wojna” nie wzięło się znikąd. Gdy Legia przyjeżdża do Łodzi, stadion Widzewa od pierwszej minuty „kipi” – flagi, szale, pieśni z dawnych lat, a także pamięć o klasykach z lat 90. Z drugiej strony spotkania przy Łazienkowskiej to zawsze mobilizacja kibiców gospodarzy, którzy te mecze traktują jako jeden z najważniejszych punktów sezonu.

Nie ma tu neutralnych sektorów. Każde zagranie, każdy faul, nawet zagranie z VAR-em – wszystko spotyka się z natychmiastową reakcją trybun. Gdy PZPN zapowiedział uruchomienie Centrum VAR przy okazji meczu Legia – Widzew, kibice obu stron od razu zaczęli kalkulować, jak wpłynie to na sędziowanie ich klasyku.

Rola trenerów i byłych piłkarzy

Kwestia „kto jest lepszy” bywa też podsycana przez postaci związane obu klubami. Aleksandar Vuković – były piłkarz i trener Legii – obecnie prowadzi Widzew. Spotkanie z warszawskim zespołem to dla niego szczególny moment, bo mierzy się z klubem, w którym zbudował własne nazwisko. Takie historie dodają rywalizacji kolejnej warstwy.

Po drugiej stronie stoi Marek Papszun, który otwarcie przyznaje, że mecze z Widzewem elektryzowały go jeszcze jako zwykłego widza przed telewizorem. Teraz sam odpowiada za to, jak Legia reaguje na presję tego klasyku. Wspomnienia trenerów splatają się z pamięcią kibiców i tworzą narrację, której nie odda żadna sucha tabela.

Widzew to dla wielu łodzian sposób na życie, a Legia dla warszawiaków – symbol lokalnej dumy i piłkarskiej tożsamości.

Czy da się jednoznacznie wskazać, kto jest lepszy?

Jeśli patrzysz na rankingi trofeów i tabelę wszech czasów – odpowiedź jest prosta: Legia Warszawa wygrywa. Gdy jednak ograniczysz się do ostatniego bezpośredniego meczu, w którym Widzew wygrał 1:0 po golu Frana Alvareza, wskazanie „lepszego” nagle przestaje być oczywiste. Co ma więc większe znaczenie: chwila czy cała historia?

W obecnym sezonie oba kluby balansują bliżej dołu tabeli niż szczytu. Stawką klasyku przy Łazienkowskiej nie był już tytuł mistrzowski, lecz punkty na wagę ligowego bytu. Jednocześnie mówimy o jedynych polskich klubach z półfinałami Pucharu Europy i występami w fazie grupowej Ligi Mistrzów. Kontrast między renomą a pozycją w tabeli jeszcze mocniej nakręca dyskusję o tym, kto wypada lepiej.

Odpowiedź zależy więc od kryterium. W kategoriach historii i trofeów przeważa Legia. Przy emocjach i lojalności kibiców wielu ekspertów wskazuje Widzew jako zjawisko unikalne w skali kraju. A jeśli ktoś porówna wyłącznie ostatnie bezpośrednie mecze, zobaczy obraz rywalizacji znacznie bardziej wyrównanej, niż sugerują suche rankingi.

Dlatego pytanie „kto jest lepszy – Widzew Łódź czy Legia Warszawa?” wraca przed każdym kolejnym meczem. I często dopiero gwizdek po 90 minutach sprawia, że na chwilę wygrywa jedna z dwóch wielkich, czerwono-biało-zielonych stron.

FAQ – najczęściej zadawane pytania

Jakie były pozycje Legii Warszawa i Widzewa Łódź w tabeli PKO BP Ekstraklasy przed finiszem sezonu?

Przed finiszem sezonu PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa zajmowała 15. miejsce z dorobkiem 37 punktów, mając zaledwie jedno oczko przewagi nad Widzewem Łódź, który otwierał strefę spadkową na 16. pozycji.

Jak wyglądała forma Widzewa Łódź i Legii Warszawa w ostatnich pięciu meczach ligowych?

Widzew Łódź w pięciu ostatnich meczach ligowych zanotował trzy porażki, jeden remis i jedno zwycięstwo. Legia Warszawa z kolei przyjechała na klasyk podrażniona wyjazdowym 0:4 z Lechem Poznań.

Który klub ma większe osiągnięcia historyczne i trofea?

Jeśli spojrzeć wyłącznie na długofalowe rankingi, przewaga Legii Warszawa jest wyraźna. Klub z Warszawy ma na koncie najwięcej tytułów mistrza Polski, regularnie zajmuje miejsca w czołówce tabeli wszech czasów Ekstraklasy i częściej gra w europejskich pucharach.

Czy Legia Warszawa i Widzew Łódź mają sukcesy w europejskich pucharach?

Tak, oba kluby odniosły znaczące sukcesy w europejskich pucharach. Legia dotarła do półfinału Pucharu Europy w 1970 roku oraz grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów w sezonach 1995/96 i 2016/17. Widzew odpowiedział własnym półfinałem Pucharu Europy w 1983 roku i udziałem w fazie grupowej Champions League w 1996 roku. Są to jedyne polskie kluby, które grały zarówno w półfinale Pucharu Europy, jak i w fazie grupowej Ligi Mistrzów.

Jakie są różnice w bilansie meczów domowych i wyjazdowych Widzewa Łódź?

Widzew Łódź na własnym stadionie wygrał 7 meczów, 2 zremisował i 6 przegrał. Na wyjazdach zanotował aż 8 porażek, 5 remisów i tylko 3 zwycięstwa.

Kto wygrał ostatni bezpośredni mecz pomiędzy Legią a Widzewem przed opisywanym klasykiem w Warszawie?

Mecz 24. kolejki, wygrany przez Widzew 1:0 po golu Frana Alvareza, był ostatnim bezpośrednim starciem przed opisywanym klasykiem w Warszawie.

Redakcja denimbox.pl

Styl, zdrowie i dobre samopoczucie spotykają się tu z codziennymi wyborami, które mają znaczenie. Nasz doświadczony zespół dzieli się rzetelną wiedzą o diecie, urodzie, modzie i zakupach, inspirując do życia w równowadze i zgodzie ze sobą.

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?